Cześć, tu Aneta
Fotografuję od 14 lat i nadal naprawdę cholernie lubię tę robotę. Przez ten czas zdążyłam poznać setki ludzi, wejść na chwile do ich światów i przekonać się, że każda historia potrafi mnie czymś zaskoczyć.
Jestem ekstrawertyczką, więc poznawanie nowych ludzi, rozmowy, spotkania z rodziną i przyjaciółmi to zdecydowanie mój klimat.
Poza fotografią kocham dobre kino, Nolana i Finchera, muzykę, azjatyckie jedzenie, science fiction, fantastykę, Władcę Pierścieni, true crime i wszystko, co czarne, mroczne i trochę gotyckie. Czyli, jak widać, zainteresowania mam wyjątkowo spójne.
Kiedy akurat nie fotografuję, jeżdżę na rowerze, chodzę po górach albo próbuję znaleźć czas na książkę, który najwyraźniej gdzieś mi regularnie znika. W domu czekają na mnie moje dwie prawie dorosłe córki i mój futrzany Shih Tzu — człowiek może mieć wrażenie, że jest głową rodziny, ale pies szybko wyprowadza go z błędu.
A fotografia? To nie jest dla mnie tylko praca. To sposób patrzenia na ludzi. Lubię światło, ruch, przypadek, emocje i wszystko to, czego nie da się zaplanować. Nie potrzebuję idealnych modeli ani perfekcyjnych uśmiechów.
Chcę, żebyście po prostu byli sobą. Resztą zajmę się ja.